facebook icon

Jak zdobyć pieniądze na leczenie?

pieniadze 18Przed wypadkiem Maćka dość często słyszało się tu i ówdzie, że ktoś potrzebuje pieniędzy na „długotrwałą i kosztowną rehabilitację”. Tak sobie myślałem – czemu kosztowną?  Ileż może kosztować ćwiczenie na materacu z piłką, czy stanie przy drabinkach? No to już teraz wiem. Kosztuje fortunę.

Oczywiście każdemu przysługuje (podkreślmy raz na jakiś czas) rehabilitacja w ramach NFOZ.   Ale z nią bywa różnie. Nie płacę więc generalnie nie bardzo mogę wymagać. Często więc takie ćwiczenia odbywają się krótko, w przepełnionych, niedostosowanych pomieszczeniach, przy wykorzystaniu właśnie najprostszego sprzętu, i niestety nie zawsze przy oczekiwanym zaangażowaniu personelu.  Nawet jeśli trafi się w dobre miejsce z fachową i oddaną  kadrą to w żadnym stopniu nie rozwiązuje problemu. Ćwiczyć trzeba codziennie, po kilka godzin (za jedną płacimy od 30 do 80 złotych), uzupełniać basenem, korzystać z rad fachowców takich jak logopeda, psycholog, psychiatra. Do tego wyjazdy do prywatnych klinik i ośrodków rehabilitacyjnych zapewniających intensywne leczenie przez wysokiej klasy specjalistów, na nowoczesnym sprzęcie. Zabiegi jak choćby ostrzykiwanie botuliną (jeden zabieg ok. 4 tys. zł).

OPP logo 1proc2Marzeniem byłoby wyjechać za granicę. Ktoś podpowiedział nam klinikę w Niemczech, niedaleko Berlina. Napisaliśmy do nich, no i tyle. Okazało się, że pobyt Maćka i Kasi kosztowałby dziennie ok. 500 euro, a jechać na mniej niż 3 tygodnie nie ma sensu. Policzmy:  21 dni x 500 euro to daje 10 500 euro x 4 zł - wychodzi co najmniej 42 tysiące złotych. I do tego nikt nie da gwarancji, że stan Maćka by się poprawił. W Polsce jest oczywiście taniej, co nie znaczy tanio. Pobyt miesięczny w klinice Krakowie to koszt ok. 15 tys. złotych (bez wyżywienia).
Pracujemy i zarabiamy, ale cóż z tego. Na życie mamy, ale na takie leczenie to się z pensji nie uzbiera. Pozostaje więc szukać wsparcia. O możliwości uzyskania renty i wsparcia socjalnego napisałem w okienku „Szukaj pomocy u ludzi”. Tam też piszę o fundacjach, one też dokładają się do rehabilitacji czy zakupu sprzętu. Dla nas wielkim wsparciem okazały się pieniądze z tzw. 1 %. My starając się by jak najwięcej osób dowiedziało się o Maćka walce o odzyskanie zdrowia robimy tak:
- drukujemy ulotki, które rozdajemy znajomym, wrzucamy do skrzynek pocztowych, kładziemy w kościołach
- dajemy ogłoszenia w regionalnej gazecie
- staramy się zainteresować sprawą Maćka media (np. regionalna TVP zrobiła o nim materiał, kilkakrotnie pisała „Gazeta Olsztyńska”, ostatnio ukazał się artykuł w „Gościu Niedzielnym”)
 - wykorzystujemy portale społecznościowe, przede wszystkim facebooka
- pomagają dobrzy ludzie, np. koledzy z Maćka dawnej klasy organizują na jego rzecz charytatywny koncert rockowy, w szkole Kasi nauczyciele wystawili  jasełka a pieniądze za bilety przekazano na leczenie Maćka
- są też osoby, które systematycznie wpłacają pieniądze na jego konto w fundacji, jedna pani spod Warszawy robi to od lat, Maciek co jakiś czas wymienia się z nią listami.

Kontakt

Szukasz pomocy? NAPISZ do nas!

E-mail: info@po-wypadku.info.pl