facebook icon

Wypadek - co robić?

wypadek 2Zdarzył się wypadek, ktoś bliski trafia do szpitala, jest w stanie ciężkim, trwa walka o jego życie. Ty jesteś w stanie szoku – szarpany przez skraje uczucia, od niedowierzania, przez przerażenie do skrajnej rozpaczy. Świat się zawalił, to co jeszcze kilka chwil temu było dla ciebie ważne  staje się błahe a twoje plany zmieniają się w kupę gruzów. Liczy się tylko ten syn, córka, mąż., matka… ten bliski, który walczy o życie.

Gdy spada na człowieka takie nieszczęście bardzo trudno wstać z kolan. Kasia bezpośrednio po wypadku Maćka wpadła w skrajną depresję. Nie jadła, nie piła, leżała w łóżku, z głową przykryta kołdrą. Na OIOM wpuszczano od 14-tej, no to zrywała się po 12-tej i pędziła do szpitala. Tam, pod drzwiami czekała na chwilę gdy pozwolą jej podejść do syna. Taki stan trwał dość długo i sporo wysiłku trzeba było włożyć w to, by Kasia wróciła do „świata żywych”.

W tym czasie, który praktycznie w całości poświęcamy naszemu bliskiemu obok dzieją się inne bardzo ważne rzeczy. Mogą one zdecydować o przyszłości oraz życiu chorego i jego rodziny. Dlatego, niezależnie od ciężaru, jaki nas przygniata, trzeba podjąć działania w co najmniej trzech istotnych sferach:

  1. leczenie chorego;
  2. postępowanie policji i prokuratury w sprawie wypadku;
  3. walka o zabezpieczenie materialnej przyszłości chorego.

Jako, że nie zawsze mamy siłę, by podołać tym wyzwaniom szansą jest rodzina oraz specjaliści, którzy odpłatnie mogą poprowadzić część naszych spraw. W naszym przypadku w sferze leczenia pomagali nam bardzo ciocia i wujek Kasi, sami będący lekarzami. W wielu pozostałych kwestiach olbrzymią pracę wykonał brat Kasi. Dotyczy to tak nadzoru nad postępowaniem aparatu ścigania jak i potem walki o odszkodowanie dla Maćka. Pomagało nam wiele osób.


1) Leczenie chorego

szpitaleTylko pozornie może się wydawać, że jeśli nasz bliski jest w szpitalu to my już niczym nie musimy się martwić, bo jest pod opieką fachowców. Tylko, że z tą opieką bywa różnie. Przede wszystkim nie dajmy się odpędzić czy zastraszyć – pytajmy, domagajmy się wyjaśnień bo takie jest nasze prawo. Jeżeli coś nas niepokoi, zauważamy dziwne objawy u chorego, natychmiast trzeba informować lekarza i oczekiwać reakcji.

Bezzwłocznie trzeba też zacząć rehabilitację. To nieważne czy chory jest przytomny czy nie. W każdym szpitalu znajdzie się ktoś, kto oczywiście odpłatnie) będzie przychodził nawet na OIOM i będzie ćwiczył. My zaczęliśmy prawie natychmiast po wypadku i strach pomyśleć w jakim stanie by Maciek był, po tych 4 miesiącach leżenia bez przytomności w bezruchu.


Warto też szukać specjalistów spoza szpitala, czy nawet z innego miasta. Chodzi tu o prawdziwe autorytety, osoby, które mogą pomóc nam się upewnić co do stanu zdrowia chorego i ewentualnie podpowiedzieć co robić dalej. U nas np. był znany olsztyński profesor (nie wziął za to ani grosza). Zapewniam was, jego słowa, że widział gorsze stany i ludzi z nich wychodzili, były dla nas warte góry złota i dawały nadzieję a przez to siły do dalszej walki. Brat Kasi dotarł też do lekarki, córki jednego z najbardziej znanych w Polsce specjalistów od wybudzeń. Ona przyjechała z Bydgoszczy i też zbadała Maćka, także dając \nadzieję i wskazówki. Bywa, że w pewnym momencie szpital, w którym nasz bliski się znajduje, nie potrafi już mu pomóc. Wtedy nie pozostaje nic innego jak szukać nowego miejsca. Myśmy cudem trafili do Wojskowego Szpitala w Bydgoszczy i to się okazało dla Maćka zbawienne.  

 

2) Postępowanie policji i prokuratury w sprawie wypadku

policjaZawsze z wypadku drogowego sporządzana jest przez policję stosowna dokumentacja (notatka z wypadku), w której można znaleźć takie informacje jak czas i miejsce zdarzenia, oraz wskazania co do roli uczestników zdarzenia oraz ich zachowań przed wypadkiem. Stanowi ona podstawowy dokument, na którym opiera się często dalsze postępowanie w sprawie. Notatka umożliwia także podjęcie starań o uzyskanie odszkodowania z ubezpieczenia sprawcy. Dlatego niezwykle ważne jest by zawierała ona możliwie dużo informacji.

Następstwem wypadku jest też wszczęcie przez prokuraturę postępowania przygotowawczego.  Ustalane są okoliczności zdarzenia i na tej podstawie  dokonuje się jego oceny – czy miało miejsce złamanie prawa i w jakim stopniu. Jeśli tak, to przez kogo. Takie postępowanie może trwać dość długo. Towarzyszą mu przesłuchania uczestników wypadku (jeśli to jest możliwe) oraz świadków a także funkcjonariuszy służb, które były na miejscu zdarzenia.

W naszym interesie jest, by postępowanie przeprowadzono rzetelnie, dlatego ważne jest by ktoś na bieżąco występował o informacje i ewentualnie składał zapytania i wnioski.  Często ani ofiara wypadku, z powodów oczywistych, ale też jej najbliżsi, nie są w stanie podjąć się tego wyzwania, bowiem całą swoją uwagę i czas koncentrują na ratowaniu i opiece nad chorym. Idealnie jest, jeżeli w rodzinie jest ktoś kto ma pojęcie o postępowaniu przygotowawczym bądź karnym i podejmie się reprezentowania ofiary wypadku. By tak się stało niezbędne jest pełnomocnictwo. Jeśli poszkodowany jest w stanie to podpisuje stosowny dokument, jeśli nie to pełnomocnictwo sporządzone przez notariusza chory potwierdza np. gestem. W przypadku gdy jest nieprzytomny (tak było u nas) trzeba wystąpić o sądowe ustanowienie pełnomocnictwa. Pełnomocnik ma prawo do uzyskiwania bieżących informacji na temat prowadzonego postępowania oraz jego ustaleń.


3) Walka o zabezpieczenie materialnej przyszłości chorego

pieniadze 17Chwilę po wypadku liczą się dla Was tylko to co tu i teraz. Każda kolejna minuta może zmienić sytuację chorego. Spotkaliśmy się ze zdarzeniem, gdy człowiek po wypadku odzyskał przytomność, stan jego zdrowia zaczął się wyraźnie poprawiać i wtedy nagle …  zmarł. Wystąpił zator a rodzina chorego, która już przeżywała chwile prawdziwego szczęścia, wpadła ponownie w otchłań rozpaczy.

Ale trzeba mieć nadzieję, że i ta odleglejsza przyszłość jednak nadejdzie i absolutnie obowiązkowo należy się do niej przygotować. Ta przyszłość to w naszym przypadku były kolejne szpitale, ośrodki rehabilitacyjne, wizyty u lekarzy, psychologów, logopedów, lekarstwa, sprzęt rehabilitacyjny itd. Tysiące, dziesiątki tysięcy złotych kosztów. Trzeba mieć na to pieniądze, dlatego natychmiast po wypadku trzeba założyć teczki i kompletować dokumenty. Najlepiej wszystkie – naprawdę możecie się zdziwić jak bardzo niektóre z nich potem okażą się Wam przydatne. My oddzielnie zbieraliśmy dokumentację medyczną, często kserując dokumenty, bo ciągle komuś były potrzebne i istniało zagrożenie, że któryś się zapodzieje. Podobnie robiliśmy z dokumentacją związaną z wypadkiem (tym się zajmował brat Kasi) a w kolejnej teczce zbieraliśmy wszystko co potwierdzało ponoszone przez nas koszty – wszelakie, poza wymienionymi wyżej to także np. transport. To wszystko będzie niezbędne przy walce o odszkodowanie.

A o odszkodowanie trzeba walczyć i to w dwojakim znaczeniu, Po pierwsze z ubezpieczycielem, bo ten zrobi wszystko by nas zbyć możliwie najmniejszym kosztem. A po drugie trzeba walczyć, bo to często jedyna szansa na uzyskanie środków niezbędnych na leczenie. Trzeba mieć świadomość, że nawet jeśli takie ubezpieczenie wyniesie kilkaset tysięcy złotych to i tak za mało. Nie mówię tu nawet o jakiejś rekompensacie za zmarnowane życie, które czasem do końca spędza się na wózku inwalidzkim. Chodzi o leczenie, a jest ono koszmarnie drogie – za godzinę rehabilitacji trzeba płacić 50-80 zł, za turnus w specjalistycznym ośrodku, 10-15 tys. złotych, za korzystanie ze specjalistycznych urządzeń rehabilitacyjnych jak np. lokomat – 200 złotych za godzinę. A tych godzin będzie dużo, bardzo dużo.

Towarzystwa ubezpieczeniowe twardo negocjują wypłatę, mają za sobą doświadczonych prawników i lata praktyki. Ale nie jesteś z nimi na straconej pozycji. Przede wszystkim prawidłowo przygotuj dokumenty. Roszczenie odszkodowawcze powinno opiewać na kwotę, która pokryje koszty leczenia i rehabilitacji, ale też zapewni ,choremu codzienny byt. W zgłoszeniu powinno się więc znaleźć:
- określona kwota, stanowiąca zadośćuczynienie za utracone zdrowie, a także za wyrządzone cierpienie;
- kwota pieniędzy będąca zwrotem kosztów poniesionych w związku z wypadkiem;
- kwota zarobków utraconych na skutek wypadku;
- żądanie wypłacania stałej renty.

Nasze  ewentualne odszkodowanie przyciąga natychmiast chętnych by przy tej okazji zarobić. Do nas zgłaszały się dziesiątki chętnych, prawników, wyspecjalizowanych firm itp. oferujących pomoc w uzyskaniu odszkodowania, oczywiście za odpowiednią opłatą. Do podpisania takich umów należy podchodzić niezwykle ostrożnie, bo może się okazać, że dostaniecie grosze. Nie twierdzę, że skorzystanie z pomocy specjalistów to błąd – podpowiadam jednak – bardzo uważajcie. Szczególnie, że pojawiają się oni natychmiast po wypadku, czasami miałem wrażenie, że dostają informacje od kogoś ze szpitala. Nam i tu bardzo pomógł brat Kasi i nie musieliśmy się zdawać na obcych.

Kontakt

Szukasz pomocy? NAPISZ do nas!

E-mail: info@po-wypadku.info.pl